Previous Next
Kieleckie „Społem" świętowało 100 lat działalności Podczas uroczystego walnego zgromadzenia członków w restauracji Winnica w Kielcach, nagrodzono kielecką spółdzielnię oraz jej wieloletnich pracowników.- W działalności kieleckiej spółdzielni skupia...
Piknik Spółdzielczy na dzień Spółdzielczości i 88 lat tradycji PSS „Społem w Białej Podlaskiej Społem PSS w Białej Podlaskiej to 88 lat tradycji, wplecionej w 150-letnie dzieje polskiego ruchu spółdzielczego. Założona została 5 marca 1931 roku...
Zabytkowy piec do wypieku chleba - Wojskowa Piekarnia stanie się perełką Trwa wymiana dachu na budynku piekarni nr 2 PSS Społem przy ul. Jarosława Dąbrowskiego w Lesznie. To dopiero przedsmak tego, co ma...
Janina Habowska - wspomnienie Janina była osobą pogodną, serdeczną, o naprawdę dobrym sercu. Kochała zwierzęta i ludzi. Już na fotografiach z dzieciństwa towarzyszą jej zwierzaki, a...
Inwestycja „Społem" PSS w Świnoujściu „Słodkie Centrum „ W 2019 roku „Społem" PSS w Świnoujściu ukończyło budowę obiektu handlowego w dzielnicy nadmorskiej Świnoujścia pod nazwą „Słodkie Centrum". W obiekcie tym...
Konferencja Społem „Rola społeczna Spółdzielczości" To była druga z cyklu konferencji organizowanych przez KZRSS Społem z okazji 150-lecia spółdzielczości spożywców. W warszawskiej siedzibie Związku, w sali im....
Obchody 150-lecia objęte Patronatem Narodowym prezydenta RP Z przyjemnością informujemy o objęciu obchodów 150-lecia polskiej spółdzielczości Społem Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.Poniżej prezentujemy treść pisma:
Jubileusz 100-lecia „Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Andrychowie W dniu 14.06.2019r. w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie uroczyście obchodzono 100-lecie istnienia „Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców . Wśród zaproszonych gości znalazły...
Zaproszenie na konferencję "Rola społeczna spółdzielczości" Zarząd Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców „Społem" z siedzibą w Warszawie serdecznie zaprasza na Konferencję poświęconą społecznej działalności spółdzielczości spożywców w Polsce,...
Społem łamie stereotypy - artykuł w Wiadomościach Handlowych  Społemowcy chcą walczyć z opinią, że ich sklepy przeznaczone są tylko dla starszego pokolenia Polaków. Zamierzają modernizować placówki zgodnie ze współczesnymi standardami,...
Dla kielczan i konspiracji. „Społem" PSS Kielce w okresie okupacji niemieckiej. Przez blisko 20 lat odrodzonej po latach zaborów Polski, działacze spółdzielni spożywców .Społem" wrośli w tkankę społeczną Kielc. Ich oddanie uwidoczniło się...
Chór „Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Białej Podlaskiej śpiewa już 65 lat Chór powstał, funkcjonował i funkcjonuje i śpiewa już 65 lat, bo byli i są ludzie, którzy chcieli i chcą śpiewać i to...
Copyright by KZRSS "Społem"

"Wakacyjna Noc Zakupów" i "Noc Rabatów" w "Społem" PSS w Bielsku Podlaskim

Kategoria: SERWIS INFORMACYJNY SPOŁEM NR III/2013
Opublikowano: czwartek, 08, sierpień 2013

W dniach 26 – 28 lipca br., w godzinach 18.00 – 22.00, w Spółdzielczym Domu Handlowym w Bielsku Podlaskim, należącym do bielskiej "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców, została zorganizowana "Wakacyjna Noc Zakupów".

Mimo późnej pory, klienci licznie oczekiwali otwarcia drzwi sklepu. Z każdą minutą klientów przybywało. Przeceny sięgały 50%.

Po udanych zakupach w Spółdzielczym Domu Handlowym klienci mogli skorzystać z "Nocy Rabatów" w społemowskiej Restauracji "Podlasianka". W tych dniach "Podlasianka" fundowała swoim klientom liczne rabaty na wykwintne dania, ciepłe i zimne napoje oraz znakomite desery.

Czytaj więcej...

Otwarcie nowego sklepu "Społem" PSS w Końskich

Kategoria: SERWIS INFORMACYJNY SPOŁEM NR III/2013
Opublikowano: środa, 07, sierpień 2013

W dniu 27 lipca br. w Końskich przy ul. 16 stycznia odbyło się uroczyste otwarcie nowego sklepu koneckiej "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców. Jest to pierwszy w mieście sklep o nazwie "Gama". Otwarcie sklepu połączono z festynem z okazji Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości.

W programie festynu były: występy artystyczne, konkursy, grill, degustacja potraw i oczywiście pierwsze zakupy w nowej placówce handlowej.

Przybyło wielu gości, m.in. starosta konecki Bogdan Soboń i burmistrz Końskich Michał Cichocki, którzy zabrali głos dziękując "Społem" za wiele lat troski o klienta. Wcześniej Stanisław Haraziński – prezes koneckiej "Społem" PSS, przybliżył zebranym historię oraz teraźniejszość i plany na przyszłość jego firmy. Uroczystego przecięcia wstęgi i otwarcia sklepu dokonali: Bogdan Soboń, Michał Cichocki, Stanisław Haraziński, Małgorzata Więch oraz Anna Prządo.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości, "Społem" PSS w Końskich nagrodziła szereg osób. Wśród nich znaleźli się: Teresa Muzeja – za długoletnią owocną współpracę ze "Społem" PSS, najlepsi pracownicy: Elżbieta Więckowska, Renata Zbróg i Łukasz Grzegorczyk oraz najlepsi klienci "Społem" PSS: Helena Dziubińska i Mirosław Gula.

W części artystycznej wystąpili: "Korniczanka", Kapela "Jaśki" z Końskich oraz DJ. Na licznie przybyłych konecczan czekał darmowy poczęstunek w postaci kiełbasek i kaszanki z grilla oraz ryb.

Tłumy klientów wskazują, że w tym dniu w nowo otwartym sklepie na pewno zanotowano rekordowy obrót.

Czytaj więcej...

Nowy Dom Handlowy "Atlas" w Siedlcach czeka na otwarcie

Kategoria: SERWIS INFORMACYJNY SPOŁEM NR III/2013
Opublikowano: środa, 07, sierpień 2013

Dom Handlowy "Atlas" w Siedlcach, należący do siedleckiej "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców, narodził się na nowo. Jego przebudowa trwała niemal dwa lata.

Z "Tygodnika Siedleckiego" z dnia 4 sierpnia br. dowiadujemy się, że w tej chwili nowy Dom Handlowy "Atlas" przebija architekturą wszystkie inne domy handlowe. Autorem jego projektu jest znany architekt Henryk Kosieradzki. Nietypowe rozwiązania, zastosowane przy budowie, są przyjemne dla oka. Zniknął dawny postsowiecki budynek, z prostokątnej nieciekawej bryły wyłonił się awangardowy, niepospolity obiekt, którego uroda podnosi prestiż centrum miasta. Inwestor, czyli siedlecka "Społem" PSS, ma powód do dumy.

Przebudowa "Atlasu" trwała niemal dwa lata i nie odbywała się bezkolizyjnie. Opóźnienie inwestycji spowodowało jedno z pięknych, ale skomplikowanych rozwiązań architektonicznych, tzw. fortepian, czyli półkoliste zwieńczenie dachu.

– To trudna technologia, tego wyzwania podjął się jeden z podwykonawców. Mniejsze elementy wygiął, ale gdy przyszło do dużych konstrukcji... Niestety, zniszczył materiał – zdradza kulisy budowy prezes Marek Stępień – prezes Zarządu "Społem" PSS w Siedlcach. – Wykonawca ruszył wówczas w Polskę, szukając fachowców i okazało się, że tylko jedna firma w Polsce podejmuje się takich zadań. Specjaliści przyjechali do Siedlec i wykonali pracę znakomicie.

Henryk Kosieradzki zadbał, aby nowy "Atlas" wpisał się idealnie w centrum miasta. Budynek z jednej strony wychodzi na Skwer Niepodległości i kolumnową siedzibę Urzędu Miasta, z drugiej otwiera się na niezagospodarowany jeszcze plac gen. Wł. Sikorskiego. "Atlas" sprawia wrażenie niezwykle lekkiego poprzez faliste linie, okrągłe okna i przeszklony dół. Warto dodać, że plac gen. Wł. Sikorskiego ma się zmienić na bardziej reprezentacyjny. To tam ma się znajdować nowa siedziba władz miasta.

– Jesteśmy zainteresowani wspólnym zagospodarowaniem placu – deklaruje prezes Marek Stępień. – Rozmawialiśmy wstępnie z prezydentem Siedlec, wystąpimy zapewne z oficjalną propozycją.

"Społem" PSS w Siedlcach remontuje swe obiekty sukcesywnie. Niedawno całkowicie zmodernizowano piekarnię nr 5, mieszczącą się w pobliżu biurowca firmy.

– Ludzie przychodzą do piekarni, myśląc, że to tam mieści się biuro. Niestety, do remontu biurowca nie możemy przystąpić, bo budynek ma dwóch współwłaścicieli, którzy nie zgadzają się na żadne prace budowlane – ubolewa prezes Marek Stępień.

W "Atlasie" na parterze zainstalował się już ING Bank Śląski. Dwie pierwsze kondygnacje zajmą: perfumeria "Imperator", salony mody męskiej "Morani" oraz "Adam", salony mody damskiej – "Solar", "Vito Vergelis", "Stefanel", "Duet" i "Luka" oraz jubiler i biżuteria "Helia", odzież sportowa – "Vans", "Malita" i "Fenixal", galanteria skórzana i obuwie "Jopi", gry i konsole "Estamps", a także salon "T-mobile".

Na dobudowanym drugim piętrze "Atlasu" będą pizzeria oraz restauracja z wyjściem na taras.

Inwestycja kosztowała niecałe 13 mln złotych. Od samego początku miała zarówno zwolenników, jak i przeciwników.

– Myślę, że dziś nawet sceptycy się przekonali, że to była właściwa decyzja. Nasza firma jest dużym graczem na rynku, ale cały czas musimy być konkurencyjni i przyciągać klientów. Konsumenci są wymagający i jestem przekonany, że nowy "Atlas" im się spodoba – mówi prezes Marek Stępień, który zapowiada, że oficjalne otwarcie nowego Domu Handlowego "Atlas" zaplanowano na 31 sierpnia br.

Czytaj więcej...

Wywiad Prezesa "Społem" PSS "Robotnik w Zamościu dla "Tęczy Polskiej"

Kategoria: SERWIS INFORMACYJNY SPOŁEM NR III/2013
Opublikowano: czwartek, 01, sierpień 2013

"Stanisław Wojciechowski podpisał nasz statut". Pod takim tytułem Magazyn Krajowej Rady Spółdzielczej "Tęcza Polska" nr 7 z lipca br. opublikował interesujący wywiad z Marią Wawrzaszek-Gruszką – prezesem Zarządu "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Robotnik" w Zamościu, laureatką tegorocznej nagrody "Menedżer-Spółdzielca". Wywiad przeprowadził redaktor Józef Sobiecki.

Oto treść tego wywiadu.

– Już tylko sześć lat brakuje nam do jubileuszu 100-lecia. Tradycje spółdzielczości spożywców w Zamościu to dorobek poprzednich pokoleń mieszkańców tego pięknego i bogatego w zabytki miasta, zwanego Perłą Renesansu i Padwą Północy, którzy związali swoje życie z naszą spółdzielnią. Staramy się wzbogacać ten dorobek. Jesteśmy dumni z naszych tradycji i rodowodu.

Czy z tym rodowodem związana jest nazwa spółdzielni, w której znajduje się słowo "Robotnik"?

– W roku 1918 mieszczanie i inteligencja utworzyli Stowarzyszenie Spożywców, które jednak nie przyjmowało robotników. Dlatego w roku 1919 powstała spółdzielnia która przyjęła nazwę Zamojskie Stowarzyszenie Spożywców "Robotnik", bo naszą spółdzielnię założyli robotnicy. W ten sposób postanowili wspólnie bronić się przed biedą i lichwą. Jesteśmy dumni z tego rodowodu i z tego, że nasz statut w roku 1920 podpisał własnoręcznie największy spółdzielca w dziejach Polski, ówczesny minister spraw wewnętrznych – Stanisław Wojciechowski, późniejszy Prezydent RP. Nazwa naszej spółdzielni nawiązywała również do popularnego "Robotnika" wydawanego przez Polską Partię Socjalistyczną. Jednym z redaktorów "Robotnika" w latach zaborów, obok Stanisława Wojciechowskiego, był Józef Piłsudski. Tak więc nazwa naszej spółdzielni nawiązywała do niepodległościowych i postępowych tradycji, które wzbogaciliśmy o wartości spółdzielcze. Tym tradycjom i tym wartościom jesteśmy wierni do dzisiaj.

Jakie były początki spółdzielni w wolnej Polsce?

– Początki były bardzo trudne ze względu na powojenne zniszczenia i powszechne ubóstwo. Pierwszy sklep otwarto w prywatnym domu jednego z założycieli. W tym czasie "Robotnik" pomyślał o chlebie dla mieszkańców Zamościa i już roku 1924 pierwsze bochenki z pierwszej spółdzielczej piekarni trafiły na ich stoły. W tym miejscu dzisiaj jest nowoczesna piekarnia. W okresie międzywojennym spółdzielnia rozwijała się dzięki mieszkańcom, którzy chętnie wstępowali do niej. To świadczy, że była ona potrzebna ludziom.

Jakie miejsce zajmował "Robotnik" w powojennych latach?

– Dzieje naszej spółdzielni splatają się, z burzami dziejowymi, jakie nawiedzały nasz kraj. Po wojnie trzeba było odbudowywać spółdzielnię. Były to lata ograniczania spółdzielczej samodzielności i samorządności. W ówczesnym systemie przypadła nam rola monopolisty w handlu spożywczym. Dominowaliśmy również w gastronomii. Prowadziliśmy restauracje, liczne bary i kioski gastronomiczne oraz stołówki pracownicze. Wiele z tych placówek mieściło się w lokalach, które nie były własnością spółdzielni. Po 1989 roku w pierwszej kolejności spółdzielnia musiała zrezygnować z tych pomieszczeń. To samo dotyczyło sklepów, z których wiele mieściło się w budynkach będących własnością miasta bądź spółdzielni mieszkaniowych.

Co robiliście, aby utrzymać się na rynku w warunkach coraz bardziej bezwzględnej konkurencji?

– Nie czekaliśmy z założonymi rękami. Przeprowadziliśmy transformację wewnętrzną, które polegała nie tylko na remontach, ale i na zasadniczej modernizacji sklepów oraz wymianie ich wyposażenia. Postawiliśmy na modernizację i inwestycje. Wszystko z myślą o tym, aby nie dać się konkurencji sieci zagranicznych, które w tempie ekspresowym zaczęły wchodzić na nasz rynek.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że klienci mają coraz większy wybór i możliwość porównania. Nie mogliśmy i nie chcieliśmy wypaść gorzej od konkurencji. Ludzie szybko przekonali się do nas do naszej spółdzielczej solidności.

Uczyliście się również do innych...

– Przystąpiliśmy do współpracy ze spółdzielczością szwedzką. Był to program realizowany przez Krajowy Związek Rewizyjny "Społem". Poszliśmy w kierunku "Luxów". W roku 1997 otworzyliśmy pierwszy sklep "Lux" w Zamościu. Obecnie mamy tylko sklepy "Lux" i "Mini-Lux", które wyróżniają się jednolitym wystrojem i kolorystyką. Obok nas tylko PSS "Społem" w Bełchatowie ma taką zunifikowaną sieć. Takich sklepów mamy 22 i dodam, że tylko jeden sklep, który mieści się na Starówce, jest wydzierżawiany od Urzędu Miasta, pozostałe lokale sklepów są własnością Spółdzielni.

Czy otwarcie sklepów w Tomaszowie Lubelskim jest przejawem nowej strategii spółdzielni?

– W Zamościu jest coraz ciaśniej. Dlatego zaczęliśmy szukać nowych lokalizacji w pobliskich miastach powiatowych, a nawet gminach. Wybór padł na Tomaszów Lubelski. To 35 kilometrów od Zamościa. Tam mamy w tej chwili dwa sklepy, w tym jeden zbudowany od podstaw na kupionej działce. Dodam, że ta decyzja wywołała kontrowersje nawet w gronie spółdzielców. Uważam, że bezwzględna konkurencja wymusza takie postępowanie. Jeśli niektóre spółdzielnie nie są w stanie wykorzystać możliwości na swoim terenie to inne powinny ich w tym wyręczyć, aby nie dopuścić konkurencji w postaci różnych biedronek, czy stokrotek... Wchodzimy wyłącznie tam, gdzie miejscowe spółdzielnie nie są zainteresowane otwieraniem nowych placówek. W dalszym ciągu zamierzamy wychodzić poza Zamość, w każdym przypadku jeśli będzie to ekonomicznie uzasadnione.

W publikacjach prasowych podkreśla się, że pani wybór w roku 2004 na stanowisko prezesa zarządu, był wydarzeniem przełomowym w życiu spółdzielni. Co jest źródłem takich opinii?

– Prezesem zarządu jestem od 9 lat, ale w spółdzielni pracuję od 1986 roku. Zaczynałam od pracy w dziale społeczno-samorządowym. Wtedy poznawałam nie tylko spółdzielnię, ale i ludzi, dla których była ona warsztatem pracy. Wtedy też uczyłam się spółdzielczej samorządności i demokracji, nauczyłam się rozmawiać z ludźmi, słuchać ich i rozumieć. Wtedy zrozumiałam, że źródłem wszelkich sukcesów spółdzielni są właśnie oni i ich praca. Zatrudniamy 360 pracowników, a do spółdzielni należy 535 osób. Po kilku latach pracy z samorządem zostałam wiceprezesem do spraw ekonomicznych. Było to w roku 1991, a już po trzech latach pełniłam funkcje wiceprezesa do spraw handlowych. To było w moim życiu zawodowym poważne doświadczenie, które dzisiaj przydaje się w mojej pracy na stanowisku prezesa zarządu. Szczególnie ważne były dla mnie lata 1994—2000 kiedy w trudnym okresie przekształceń własnościowych i dyskryminacji spółdzielczości, byłam wiceprezesem do spraw handlu. Wtedy wszyscy musieliśmy się uczyć pracować w warunkach gospodarki rynkowej i poszukiwać w niej miejsca dla handlu spółdzielczego. Jeździliśmy po kraju i podglądaliśmy konkurencję, a także pierwsze sklepy "Lux", które otwierano w Puławach, Siedlcach, Garwolinie... Prowadziliśmy również intensywne szkolenia kadry kierowniczej i pracowników.

Co szczególnie cenne jest w pani dorobku na stanowisku prezesa zarządu?

– Przede wszystkim polityka inwestycyjna. Zrozumiałam, że bez nakładów na modernizację starych i budowy nowych obiektów nie damy rady utrzymać się na rynku. Zmodernizowaliśmy wszystkie placówki handlowe. W kilku przypadkach modernizacja polegała na wyburzeniu starego i postawieniu nowego sklepu na tej samej działce. Wymagało to ogromnych wyrzeczeń finansowych i reżimu oszczędności. Na te cele wydawaliśmy rocznie średnio 5 milionów zł. Były to duże kwoty, ale się opłaciło, bo wszystkie sklepy są świetnie wyposażone w nowoczesne urządzenia. Zrobiliśmy już wiele, ale nie rezygnujemy ze śmiałych planów inwestycyjnych. W przyszłym roku rozpoczynamy poważną inwestycję w Zamościu. W miejsce starego sklepu powstanie nowy w zupełnie innym kształcie. Dla nas rozwój oznacza otwieranie nowych sklepów, nie tylko w Zamościu. Postawiliśmy na inwestycje. Nie ma innej drogi, jeśli chcemy się rozwijać.

Czym przyciągacie klientów do swoich sklepów?

– Mamy kartę klienta "Społem" od 1994 roku, a więc od początku jej istnienia. Jesteśmy jedną z nielicznych spółdzielni w Polsce, która ma tak ogromy (34 %) udział klientów dokonujących zakupów na tę kartę. Tym, którzy w ten sposób dokonują zakupów w naszych sklepach udzielamy rabatu w wysokości 3 %. Postawiliśmy na świeże produkty, których udział w sprzedaży przekracza 50%. Dotyczy to mięsa i wędlin, ryb, nabiału, owoców i warzyw oraz własnego pieczywa... Jest to handel trudny i kosztowny bo wymaga nowoczesnych urządzeń chłodniczych oraz poważnych wydatków na energię. Ale jest to handel który stwarza możliwość bezpośredniego kontaktu sprzedawcy z klientem. Te nakłady na rozwinięcie sprzedaży produktów świeżych opłacały się. Tym przebijamy zdecydowanie konkurencję. Ludzie znają drogę do naszych sklepów. Jest to ważne ponieważ nasz region, zajmuje jedno z ostatnich miejsce jeśli chodzi o średnią wysokość zarobków. Do naszych sklepów przychodzą ludzie z niezbyt zasobnymi portfelami. Coraz więcej ludzi młodych i bardziej aktywnych opuszcza nasze miasto, a wielu wybiera emigrację. Dlatego tak ważna jest troska o klienta.

Zaczynaliście od chleba z własnej piekarni. Czy w dalszym ciągu spółdzielcze pieczywo cieszy się powodzeniem?

– Ludzie chętnie kupują nasze pieczywo, bo jest smaczne. Obok produktów świeżych, jest ono magnesem, który przyciąga klientów do naszych sklepów. Nabywając nasz chleb, ludzie kupują przy okazji coś do chleba... i nie tylko. Mamy cztery piekarnie i jedną ciastkarnię. Pieczywo dostarczamy nie tylko do naszych sklepów. Ponad jedną trzecią produkcji piekarskiej dostarczamy poza naszą sieć i to nie tylko na terenie Zamościa, ale także do Tomaszowa Lubelskiego, Hrubieszowa...Nie muszę dodawać, że i w tej dziedzinie konkurencja jest ogromna, ale jak dotąd świetnie sobie radzimy. Ludzie cenią nasze pieczywo i są przyzwyczajeni do jego jakości i smaku.

Zdobywała pani doświadczenie przy warsztacie pracy, pełniąc różne funkcje w spółdzielni. A jaka jest pani wiedza wyniesiona ze szkół?

– Jestem ekonomistą, ukończyłam Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu, przy czym był to kierunek związany z przemysłem spożywczym. Ale powtarzam, liczy się przede wszystkim wieloletnie doświadczenie i praca w handlu spółdzielczym.

Spółdzielnia jest laureatem wielu nagród i wyróżnień. Pani została wyróżniona ostatnio tytułem "Menedżer-Spółdzielca" . Co te wyróżnienia znaczą dla pani i dla pracowników spółdzielni?

– Spółdzielnia otrzymała wiele nagród i wyróżnień. Od roku 2007 zdobywamy co roku "Gazele Biznesu" i kolejne "Gepardy Biznesu". Posiadamy złoty certyfikat "Solidna Firma", na który zasłużyliśmy sobie uczestnicząc od 5.lat w ogólnopolskim plebiscycie. Bierzemy udział w ogólnopolskim konkursie "Przedsiębiorstwo Fair Play" i w tym roku otrzymaliśmy złoty certyfikat. W 2008 r. otrzymałam tytuł "Prymusa", a w tym roku nagrodę "Menedżer – Spółdzielca", którą wręczono mi podczas uroczystego spotkania z okazji Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości. Na 90-lecie naszej spółdzielni zdobyłam w województwie lubelskim tytuł "Kobiety Przedsiębiorczej 2009". Wszystkie te wyróżnienia to dla pracowników spółdzielni i dla mnie ogromny zaszczyt.

Jak pani reaguje na dyskryminację spółdzielczości i ponawiane próby jej wypierania z naszego życia?

– Z niepokojem słucham zarzutów i powtarzanych opinii, że jesteśmy reliktem komunizmu. Historia naszej spółdzielni zdecydowanie temu zaprzecza. Obecnie w spółdzielczości, tak jak w naszej Spółdzielni w Zamościu, pracuje wielu wspaniałych, mądrych, zdolnych ludzi, którzy swoją codzienną pracą udowadniają, że spółdzielczość jest Polsce potrzebna.

Dziękuję za rozmowę.

Czytaj więcej...