krs coop facebook
Serwis Informacyjny Społem

aaa
Uroczysta Gala 150-lecia Spółdzielczości Spożywców „Społem" w Polsce
12 września br. na Zamku Królewskim w Warszawie, odbyła się uroczysta gala jubileuszowa, z udziałem ponad 300 przedstawicieli spółdzielni „Społem" ...
aaa
Jubileusz 100-lecia „Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Bochni
aaa
Otwarcie nowego – największego sklepu PSS „Społem" w Kielcach
1200 metrów kwadratowych powierzchni i 26-osobowa załoga sprzedawców, a także największe stoisko mięsno-wędliniarskie wraz z serwisem serów...
aaa
Ósmy bar przy sklepie PSS Społem w Białymstoku juz otwarty.
Lokal znajduje się na części powierzchni obiektu "Pogodny" przy ul. Pogodnej 6 w Białymstoku.
aaa
Kieleckie „Społem" świętowało 100 lat działalności.
Podczas uroczystego walnego zgromadzenia członków w restauracji Winnica w Kielcach, nagrodzono kielecką spółdzielnię oraz jej wieloletnich pracowników.
Copyright by KZRSS "Społem"

Wywiad Członka Zarządu "Społem" PSS w Słupsku dla "Głosu Pomorza"

Kategoria: SERWIS INFORMACYJNY SPOŁEM NR III/2013 Opublikowano: czwartek, 05, wrzesień 2013

W dniu 31 sierpnia br. w "Głosie Pomorza" ukazał się wywiad z Małgorzatą Zakrocką-Bądkowską, członkiem Zarządu "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Słupsku, na temat działalności ich Galerii Handlowej "Podkowa" im. Tadeusza Łuniewskiego. Wywiad, zatytułowany "Widać, że coś drgnęło", przeprowadził redaktor Daniel Klusek.

Oto treść tego wywiadu.

– W ciągu tygodnia w "Podkowie" otwarte zostały dwa duże sklepy sieciowe – odzieżowy i apteka z drogerią. Takiej sytuacji nie było od lat.

– Wynajęliśmy dwa największe pomieszczenia na parterze. Te otwarcia to efekt rozmów z najemcami, które trwały od początku roku.

– Trudniej negocjuje się teraz niż kilka lat temu?

– Podaż miejsc handlowych w Słupsku jest bardzo duża. Teraz to najemca dyktuje warunki współpracy.

– Ostatnio w "Podkowie" sklepów głównie ubywało.

– Dwa poprzednie lata były bardzo trudne. Sieciówki, które od nas odeszły w tym czasie, tłumaczyły swoją decyzję polityką central. Próbowaliśmy z nimi renegocjować umowy i obniżać kwoty najmu. Ale to nic nie dało.

– Jak bardzo spadły ceny najmu w ostatnich latach?

– Średnio o 20—30 procent. Wszystko jednak zależy od wielkości sklepu, jego lokalizacji, a także od profilu najemcy.

– Mniejsze koszta ponoszą tylko nowi inwestorzy czy również ci, którzy działają u was od lat?

– Oczywiście oni też. Lepiej zarobić mniej, niż mieć puste lokale.

– Jednak w tym roku coś się zmieniło.

– To prawda, ten rok jest zdecydowanie lepszy niż dwa poprzednie. Coś nareszcie drgnęło. Jest więcej zapytań o możliwość wynajmu powierzchni. Lokalami u nas interesują się nie tylko drobni, lokalni przedsiębiorcy, ale również ogólnopolskie sieciówki.

– Czyli są powody do optymizmu?

– Do umiarkowanego optymizmu. Chyba mamy do czynienia z odbiciem po dwóch latach zastoju.

– Kiedy w "Podkowie" pojawią się kolejni najemcy?

– Już we wrześniu otwarty zostanie u nas gabinet kosmetyczny. Prowadzimy rozmowy z inwestorem z branży meblowej. Staramy się też o pozyskanie inwestora z branży AGD i wystroju mieszkań. To teraz jeden z naszych głównych celów.

W dniu 31 sierpnia br. w "Głosie Pomorza" ukazał się wywiad z Małgorzatą Zakrocką-Bądkowską, członkiem Zarządu "Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Słupsku, na temat działalności ich Galerii Handlowej "Podkowa" im. Tadeusza Łuniewskiego. Wywiad, zatytułowany "Widać, że coś drgnęło", przeprowadził redaktor Daniel Klusek.

Oto treść tego wywiadu.

– W ciągu tygodnia w "Podkowie" otwarte zostały dwa duże sklepy sieciowe – odzieżowy i apteka z drogerią. Takiej sytuacji nie było od lat.

– Wynajęliśmy dwa największe pomieszczenia na parterze. Te otwarcia to efekt rozmów z najemcami, które trwały od początku roku.

– Trudniej negocjuje się teraz niż kilka lat temu?

– Podaż miejsc handlowych w Słupsku jest bardzo duża. Teraz to najemca dyktuje warunki współpracy.

– Ostatnio w "Podkowie" sklepów głównie ubywało.

– Dwa poprzednie lata były bardzo trudne. Sieciówki, które od nas odeszły w tym czasie, tłumaczyły swoją decyzję polityką central. Próbowaliśmy z nimi renegocjować umowy i obniżać kwoty najmu. Ale to nic nie dało.

– Jak bardzo spadły ceny najmu w ostatnich latach?

– Średnio o 20—30 procent. Wszystko jednak zależy od wielkości sklepu, jego lokalizacji, a także od profilu najemcy.

– Mniejsze koszta ponoszą tylko nowi inwestorzy czy również ci, którzy działają u was od lat?

– Oczywiście oni też. Lepiej zarobić mniej, niż mieć puste lokale.

– Jednak w tym roku coś się zmieniło.

– To prawda, ten rok jest zdecydowanie lepszy niż dwa poprzednie. Coś nareszcie drgnęło. Jest więcej zapytań o możliwość wynajmu powierzchni. Lokalami u nas interesują się nie tylko drobni, lokalni przedsiębiorcy, ale również ogólnopolskie sieciówki.

– Czyli są powody do optymizmu?

– Do umiarkowanego optymizmu. Chyba mamy do czynienia z odbiciem po dwóch latach zastoju.

– Kiedy w "Podkowie" pojawią się kolejni najemcy?

– Już we wrześniu otwarty zostanie u nas gabinet kosmetyczny. Prowadzimy rozmowy z inwestorem z branży meblowej. Staramy się też o pozyskanie inwestora z branży AGD i wystroju mieszkań. To teraz jeden z naszych głównych celów.